„To będzie tu” – powiedział. Zaczął żegnać się z przyjaciółmi i matką. Chciał się modlić, zaczął Ojcze nasz, ale przerwał, bo nie mógł sobie przypomnieć sów. Potem powiedział, że chce wziąć ślub. Kiedyś mówiła, że zgodzi się na ślub tylko pod chloroformem. Pałacami dotknął jej powiek tak, że musiała zamknąć oczy. – „Teraz daję na ślub”.