Z całą pewnością wiadomo, że kukłę wykonano, i obawiam się, że rozczarowała swojego twórcę. Bo w końcu Kokoschka ją zniszczył. Ale wyprzedzam fakty. Na pewnie czas tchnął w nią życie. Człowiek nie istnieje tylko dlatego, że ma ciało. Potrzebne mu także życie społeczne. Potrzebujemy słów i duszy. Potrzebni nam świadkowie. Inni ludzie. Dlatego Kokoschka zmusił służącą, by rozpowiadała plotki o kukle. Pogłoski, jakoby lalka żyła, jakoby wiodła życie podobne do naszego.