Jak zapowiada we wstępie Dalajlama, „ta książka jest przede wszystkim obrachunkiem z ponad siedmioma dekadami kontaktów, jakie w imieniu Tybetu i Tybetańczyków utrzymywałem z kolejnymi przywódcami komunistycznych Chin. A także apelem do sumienia Chińczyków - z których wielu dzieli z nami spuściznę buddyzmu mahajany - oraz do społeczności międzynarodowej o zainteresowanie losem narodu tybetańskiego. Nasza sprawa ma wymiar egzystencjalny, na szali leży przetrwanie narodu z jego starożytną kulturą, językiem i religią. Próbuję również wskazać możliwe rozwiązanie. Ponieważ stawką jest los narodu i cywilizacji o długiej historii, jeśli okaże się to konieczne, nasza walka będzie trwać i po mojej śmierci. Nie da się bez końca odmawiać Tybetańczykom prawa do bycia gospodarzami własnej ziemi ani zdławić siłą pragnienia wolności”.