John Williams zdobył pośmiertną sławę jako autor Stonera, za życia jedna zaskarbił sobie uznanie krytyki i czytelników powieścią historyczną August, która w 1973 roku została wyróżniona prestiżową National Book Award. Portretując pierwszego rzymskiego cesarza, Williams unika epickiego rozmachu w hollywoodzkim stylu i oddaje prowadzenie opowieści samym bohaterom. Wśród narratorów są mistrzowie retoryki, tacy jak Cyceron i Horacy, ale również żołnierze, urzędnicy i prości obywatele starożytnego Rzymu, których głosy, poznawane przez nas w pamiętnikach, listach, dokumentach, pisarz stara się odtworzyć w całej różnorodności – tak byśmy mogli odczuć „żywą obecność” istniejących przed wiekami postaci. W gruncie rzeczy August ma wiele wspólnego ze Stonerem. Obie powieści opisują biografię pojedynczego człowieka, a ich głównym tematem jest walka o władzę, choć prowadzona na różną skalę. W Auguście historię o wielkiej polityce Williams podszywa intymną opowieścią o życiu rodzinnym i miłości ojca do córki, poruszając nie tylko nasz intelekt, lecz również emocje. Żal nam Oktawiusza, który jako niepozorny dziewiętnastolatek musi podjąć wyzwanie losu i przejąć rządy w republice, współodczuwamy z jego córką Julią, gdy ta odkrywa swoją cielesność i podejmuje emancypacyjne wysiłki. Niestety – jak zauważa w posłowiu tłumacz Williamsa, Maciej Stroiński: „Polityka, szczęście rodzinne i święty spokój okazują się w Auguście nie do pogodzenia”.