Autobiografia Neila Younga jest jak on sam - pokręcona i pełna poezji, bo też jego kariera i życie splątane są nierozerwalnie. Jak nikt łączy oldskulową tradycję z najnowocześniejszą technologią. Prawdziwy ostatni Mohikanin. Piotr Metz
Eliptyczna i osobista. `New York Times`
Wspaniała: skromna, uczciwa, zabawna i często poruszająca. Czysta elegancja. `Wall StreetJournal`
Inspirująca opowieść o tragedii, triumfie i kolejkach elektrycznych. `The Times`
Trudno nie być pod wrażeniem, kiedy ktoś tak wybitny jak Young (…) tak bardzo się przed nami odsłania. `Los Angeles Times`
[Neil Young] Nie zawsze podąża dokładnie tam, gdzie byśmy chcieli, a kiedy gdzieś dotrze, nie zawsze zatrzymuje się tam wystarczająco długo, ale czy ktoś naprawdę spodziewał się czegoś innego? `Rolling Stone`
Surrealistyczna. Jak przystało na takiego autora, rozkręca się niczym błyskotliwa improwizacja w CrazyHorse (...) od czasu do czasu zachwycając nas jakąś rewelacją. Przekorna opowieść. Orzeźwiająca. `Entertainment Weekly`
Pełna życia, pogodna, porywająca, refleksyjna. Z krystalicznych słów i nut Young tworzy opowieść o przyjaciołach. `PublishersWeekly`
Szczera, wielowątkowa i absolutnie hipnotyzująca. Vogue.com